Potrzebujesz ok. 4 min. aby przeczytać ten wpis

Paznokcie hybrydowe są hitem ostatnich lat. Od kilku sezonów coraz większym zainteresowaniem cieszy się manicure tytanowy. Czy przebije on popularnością znane od dawna hybrydy? 

Dłonie są kobiecą wizytówką. Wiele osób, poznając kogoś nowego, zwraca uwagę na dłonie i paznokcie. Dlatego też kobiety przykładają dużą wagę do ich wyglądu. Podstawą jest oczywiście manicure. Od kilku lat dużą popularnością cieszą się tzw. hybrydy. Specjalne lakiery utrwalane w lampie UV utrzymują się na płytce paznokcia przez kilka tygodni. Wciąż pojawiają się nowe trendy, a jednym z nich jest manicure tytanowy. 

Manicure tytanowy – co to takiego?

Manicure tytanowy to doskonała alternatywa dla hybryd. To trwała stylizacja paznokci, która robi furorę. Utrzymuje się kilka tygodni (średnio 3-4), a do jej wykonania nie potrzeba lampy UV. Kolor na płytce uzyskuje się poprzez nałożenia na nią specjalnego pudru z domieszką tytanu oraz akrylu. Do tego oczywiście baza, top i utwardzacz. Jak więc utwardza się manicure? Przez kontakt z powietrzem. Dzięki temu stylizacja ta jest bezpieczniejsza i rzadziej dochodzi do reakcji alergicznych. Poza tym produkty do jej wykonania są wzbogacone w witaminy oraz wapń, które odżywiają płytkę i wzmacniają ją. 

Manicure tytanowy a manicure hybrydowy 

Manicure tytanowy odróżnia od hybrydowego przede wszystkim to, że do jego wykonania nie potrzebujemy lampy. Do tego metoda ta jest delikatniejsza dla płytki, odżywia ją i nie niszczy jej tak jak manicure hybrydowy. Trzeba jednak mieć na uwadze, że manicure tytanowy znacznie mocniej utwardza płytkę, co w przypadku niektórych może wywoływać pewien dyskomfort, szczególnie tuż po nałożeniu. Dzięki temu tzw. tytany są odporniejsze na zniszczenie, ale i trudniejsze do zdjęcia niż hybrydy (w tym przypadku sam aceton nie wystarczy i potrzebna jest frezarka). Plusem jest niewątpliwie to, że w przypadku odrostu paznokcia nie ma potrzeby zdjęcia całego lakieru, wystarczy uzupełnić odrost. 

Jakie są minusy manicure tytanowego? Jest to stylizacja droższa od hybrydy, wciąż niewiele salonów kosmetycznych ją wykonuje i zazwyczaj jest mniejszy wybór kolorów. 

Manicure tytanowy – jak zrobić samodzielnie?

Manicure tytanowy można z powodzeniem zrobić w domowym zaciszu. Stylizacja ta nie jest zbyt skomplikowana. Potrzeba jednak podstawowych produktów, czyli żelu bazowego, pudru koloryzującego, topu oraz utwardzacza. Można też sięgnąć po primer, olejek do skórek i klej międzywarstwowy. Warto też mieć polerkę i pędzelek do pyłków. 

Na początku przygotowujemy płytkę, czyli nadajemy jej kształt, usuwamy skórki, matujemy i odtłuszczamy. Bardzo dokładnie nakładamy na paznokcie bazę żelową i zanurzamy palec w pudrze. Nadmiar pudru delikatnie strzepujemy pędzelkiem. Następnie nakładamy bazę i znów zanurzamy palec w pudrze. Potem sięgamy po top. Na sam koniec paznokcie malujemy utwardzaczem i czekamy około 5 minut, aż wszystko wyschnie. Warto smarować skórki wokół paznokci oliwką, by nie były suche. Zestaw startowy do domowego wykonania manicure tytanowego to koszt około 300-400 zł. Warto też pierwszy raz skorzystać z usługi w profesjonalnym salonie, by zobaczyć, jak wszystko wykonać prawidłowo. 

Manicure tytanowy w ciąży

Manicure tytanowy jest bezpieczny dla przyszłej mamy. Kobiety w ciąży bez problemu mogą korzystać z tej stylizacji paznokci, bowiem preparaty, których używa się do ich wykonania, nie są silne chemicznie. Nie ma potrzeby korzystania z lampy UV, więc przyszłe mamy nie są narażone na promieniowanie. Trzeba jedynie uważać, by nie wdychać pyłów tytanowych, dlatego podczas samodzielnego wykonywania manicure konieczne jest założenie na twarz maseczki.

Zdj. główne: Giorgio Trovato/unsplash.com

Justyna Fiedoruk

autor8267@bluewhalepress.pl

Dziennikarka i copywriter z wieloletnim doświadczeniem. Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie w Białymstoku i Podyplomowych Studiów Laboratorium Reportażu na Uniwersytecie Warszawskim. Pisanie jest nie tylko jej sposobem na życie, ale i największą pasją. Interesuje się modą i wszystkim, co z nią związane. Oprócz tego jest miłośniczką kulinariów i podróży.

ZostawKomentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *